<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="ExpressMedia Blog" -->
<rss version="0.92">
<channel>
	<title>Blog GefallenEngel</title>
	<link>http://gefallenengel.blog.nowosci.com.pl</link>
	<description>Blog GefallenEngel w Nowościach</description>
	<lastBuildDate>Tue, 22 Jul 2008 10:09:02 +0000</lastBuildDate>
	<docs>http://backend.userland.com/rss092</docs>
	<language>en</language>
	
	<item>
		<title></title>
		<description>Znowu szaro, znowu pada deszcz i zbliza sie burza..., taka, jakiej nie bylo chyba jeszczce nigdy. Jestem zimna, nie staram sie. Znowu nie liczy sie to, co mi obiecal tylko R., R., R. Wiem, to jego kolega, ale ja jestem jego kobieta, to sie juz nie liczy? Chyba juz nie... ...</description>
		<link>http://gefallenengel.blog.nowosci.com.pl/2008/07/22/2210/</link>
			</item>
	<item>
		<title></title>
		<description>Kupilismy zaslonki. Pokoj goscinny wyglada teraz o wiele przytulniej. To z pozytywnych rzeczy, negatywne... . Jestem smutna, sama czasem juz nie wiem dlaczego. On czesto jest zlosliwy i obcy, nie taki jakiego znam czy kocham. Dzis rozmawial z moim ojcem. Zdenerwowal sie bo ojciec byl pijany i mowil glupoty, jak ...</description>
		<link>http://gefallenengel.blog.nowosci.com.pl/2008/07/13/2181/</link>
			</item>
	<item>
		<title></title>
		<description>Podobno 13 jest pechowy... kwestia gustu i podejscia, jak sadze.  </description>
		<link>http://gefallenengel.blog.nowosci.com.pl/2008/07/13/2180/</link>
			</item>
	<item>
		<title></title>
		<description>Powoli robi sie spokojnie. Wstajemy, kladziemy sie, jestesmy dla siebie mili. Zwykle rzeczy jednak potrafia cieszyc. Dzis kupowalismy warzywa, robilismy zakupy. On nie pozwolil mi niesc reklamowek, nawet jednej - "bo sa za ciezkie" - powiedzial. On sie stara, a ja jak kretynka wsciekalam sie o jego kolezanki. To tylko ...</description>
		<link>http://gefallenengel.blog.nowosci.com.pl/2008/07/04/2135/</link>
			</item>
	<item>
		<title></title>
		<description>Tak po prostu, jak kazdego dnia zaczelo sie od klotni... Klocimy sie juz praktycznie o wszytsko, nawet o to ze ktores, do ktoregos sie przytuli. On patrzy na mnie tymi swoimi cudownymi, zielonymi oczami i nie mowi nic, potem krzyczy albo chce wyjsc,a ja stoje i mimo, iz chce powiedziec ...</description>
		<link>http://gefallenengel.blog.nowosci.com.pl/2008/07/03/2130/</link>
			</item>
</channel>
</rss>
